Znów tylko punkt

W IV kolejce IV ligi mazowieckiej Podlasie Sokołów Podlaski zremisowało na własnym boisku z Koroną Ostrołęka 2:2(0:1). Bramki dla sokołowskiego zespołu zdobyli Kacper Komycz i Przemek Głowacz.

Od pierwszych minut to gospodarze sprawiali lepsze wrażenie. Co prawda nie przekładało się to czyste sytuacje strzeleckie, ale w tym fragmencie meczu dwukrotnie groźnie z dystansu uderzał Marcin Siedlecki jednak w obu przypadkach zabrakło precyzji. Po okresie naporu przyszła kolej na atak przyjezdnych, niestety od razu skuteczny. Niefortunnie ręką w swoim polu karnym zagrał Michał Panufnik. Sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę, którą na gola zamienił Dariusz Jastrzębski. Mimo utraty bramki można było wyczuć, że podopieczni Rafała Marcyniuka są w stanie szybko wyrównać. Były ku temu co najmniej trzy dogodne okazje. W poprzeczkę trafił Piotr Osial, z kilku metrów do siatki nie trafił Kacper Komycz, którego obsłużył dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego Hubert Fabisiak. Natomiast w ostatniej akcji przed przerwą ponownie blisko zdobycia gola był Siedlecki, ale znów zabrakło zimnej krwi.

Druga odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia sokołowian. Konkretnie od strzału Kacpra Komycza, który z 25 metrów pokonał bezradnego golkipera Korony. Futbolówka po drodze otarła się o głowę obrońcy, ale to nie uchroniło od straty gola. Podlasie nabrało wiatru w żagle. Atakowało odważnie i z pomysłem. Szczególnie aktywny na prawej stronie był Dawid Kobus nękając raz po raz defensywę rywali. Niestety w najlepszym okresie gry musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji, która najprawdopodobniej wykluczy go na dłuższy czas. Był to moment zwrotny w tym spotkaniu. Chwilę później znakomitą zespołową akcję przeprowadzili przyjezdni , która precyzyjnym strzałem wykończył Mateusz Turek. Ostatni kwadrans stał pod znakiem huraganowych ataków Podlasia. Liczne próby przyniosły efekt w doliczonym czasie. Z lewej strony w pole karne dośrodkował Piotr Goś, sprytnie piłkę przepuścił Marcin Siedlecki, ta trafiła do Michała Panufnika, który wyparzył Przemka Głowacza. Najlepszy strzelec siedleckiej okręgówki w ten sposób otworzył swoje konto bramkowe w tym sezonie. Głowacz mógł zostać absolutnym bohaterem meczu, ale dwie minuty później w stuprocentowej sytuacji trafił prosto w bramkarza.

Mimo wyrównania w samej końcówce gospodarze mogą czuć duży niedosyt. To drugi mecz z rzędu w którym dominując na placu gry udaje się zdobyć tylko punkt. Liczymy, że wkrótce szczęście się wreszcie uśmiechnie.

Podlasie Sokołów Podlaski- Korona Ostrołęka 2:2(0:1)

Bramki: Kacper Komycz 51’, Przemek Głowacz 90’- Dariusz Jastrzębski, Mateusz Turek 75’

Podlasie: Jakub Bieliński-Kacper Komycz, Michał Panufnik, Łukasz Buczyński – Piotr Osial(70’Paweł Piotrowski), Hubert Fabisiak, Marcin Siedlecki, Piotr Goś-Dawid Kobus(70’Adrian Czerski), Daniel Klimczuk(58’Piotr Domański), Przemek Głowacz

Updated: 3 września 2019 — 13:45
MKS Podlasie Sokołów Podlaski © 2016 Wszelkie prawa zastrzeżone Frontier Theme