Udany rewanż na Zamłyniu

W XVII kolejce mazowieckiej IV ligi Podlasie Sokołów Podlaski pokonało na własnym boisku Zamłynie Radom 4:1(2:0). Łupem bramkowym podzielili się: Dawid Makuch(2), Hubert Fabisiak i Kacper Komycz. Tym samym sokołowianie zrewanżowali się za jesienną porażkę 1:3.

Trener Adrian Żurański zdecydował się na ustawienie 3-4-3, które zdało egzamin w grach kontrolnych. W pierwszej jedenastce zadebiutowało pięciu zawodników pozyskanych w przerwie zimowej(Mateo Rodriguez, Dominik Barciak, Łukasz Parzonka, Yago Rodriguez i  Mohamed El Azouan).

Mimo przećwiczonego systemu gry sokołowianie dopiero po pierwszym kwadransie „weszli w mecz”. Do tego czasu to goście lepiej operowali futbolówką, ale w żaden sposób nie zagrozili bramce strzeżonej przez Bartosza Gralika. Po upływie dwudziestu minut wynik meczu mógł otworzyć Mateusz Omieciuch, ale jego strzał został zablokowany przez obrońcę. Chwilę później ta sztuka udała się Hubertowi Fabisiakowi, który wykorzystał rzut karny po zagraniu ręką jednego z rywali we własnym polu karnym. Całą sytuację zapoczątkowała dobra akcja na prawej flance pomiędzy Dawidem Kobusem i Łukaszem Parzonką zakończona uderzeniem tego drugiego i nieprawidłową interwencją piłkarza z Radomia. Gospodarze poszli za ciosem i szybko otrzymali nagrodę w postaci podwyższenia prowadzenia. W zamieszaniu podbramkowym na ekwilibrystyczne zagranie zdecydował się Omieciuch. Piłka spadła na trzeci metr prosto pod nogi Dawida Makucha, który wślizgiem wpakował ją do siatki. Do końca pierwszej odsłony Podlasie w pełni kontrolowało boiskowe wydarzenia i przy odrobinie precyzji mogło schodzić na przerwę z większą zaliczką. Po stronie przyjezdnych w ofensywie nie działo się praktycznie nic. Sokołowski golkiper był praktycznie bezrobotny. Duża w tym zasługa trójki obrońców, którzy nie zostawili nawet pół metra wolnego miejsca napastnikom Zamłynia. Bardzo dobrze wyglądał także środek pola.

Podopieczni Żurańskiego na drugą połowę wyszli z wielką chęcią dobicia przeciwnika. Od 53’ było o to łatwiej, bo z placu z gry wyleciał Paweł Chudziński otrzymując drugą żółtą kartkę za faul na Kobusie. Tuż przed upływem godziny gry Podlasie podwyższyło wynik. Lewą stroną urwał się Yago Rodriguez wypatrzył Makucha, a ten silnym strzałem z okolic 20 metra przełamał ręce bramkarza i zanotował dublet. Wydawało się, że kolejne gole dla gospodarzy są tylko kwestią czasu. Niestety obraz gry nieco się zmienił. Goście nie mając nic do stracenia mocno przeszli do ofensywy i w 66’ Kamil Oparcik pokonał Gralika. Radomianie dostali wiatru w żagle i szukali kolejnych trafień. Dwukrotnie przeciw ich planom wystąpił sokołowski golkiper, który popisał się znakomitymi interwencjami. Rywale byli w uderzeniu, ale raz po raz nadziewali się na kontrę. Spotkanie mógł zamknąć Omieciuch jednak w sytuacji sam na sam trafił w nogi bramkarza. Kilka minut później czwartego gola zdobył Kacper Komycz trafiając do po podaniu Pawła Buczyńskiego. Niestety asystent jeszcze przed końcem spotkania musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.

Podlasie rozegrało bardzo solidny mecz. W zespole praktycznie nie było słabych punktów. Poza kilkoma minutami w drugiej połowie gospodarze kontrolowali wydarzenia. Znakomicie wyglądała linia obrony z Kamilem Horowiczem na czele, brawa należą się także Dominikowi Barciakowi, który wystąpił na pozycji stopera i wyglądał niezwykle pewnie. Środkowi pomocnicy zdominowali rywali, skrzydłowi byli groźni, a napastnicy zrobili liczby. Słowa uznania należą się także Bartoszowi Gralikowi, który w kluczowych momentach pokazał swoje umiejętności. W takie dyspozycji nasz zespół nie powinien mieć problemów z utrzymaniem.

Podlasie Sokołów Podlaski – Zamłynie Radom 4:1 (2:0)

Bramki: Dawid Makuch 29’ 59’, Hubert Fabisiak 24’(k), Kacper Komycz 79’ – Kamil Oparcik 66’

Podlasie: Bartosz Gralik – Mateo Rodriguez(89’Jakub Woźniak), Dominik Barciak, Kamil Horowicz-Yago Rodriguez(71’Dominik Krupa), Hubert Fabisiak, Mohamed El Azouan(62’ Paweł Buczyński(83’Jacek Toczyski), Łukasz Parzonka- Dawid Kobus(62’Kacper Komycz), Dawid Makuch(71’Patryk Wyrozębski), Mateusz Omieciuch.

Updated: 12 kwietnia 2021 — 11:37
MKS Podlasie Sokołów Podlaski © 2020 Wszelkie prawa zastrzeżone Frontier Theme