Trzy punkty w Jartyporach

Podlasie odniosło zdecydowane zwycięstwo w przedostatniej kolejce ligowej. Po dość niemrawej pierwszej połowie, okraszonej jednak pięknym strzałem Przemka Głowacza z rzutu wolnego dającego prowadzenie naszej drużynie, w drugiej części spotkania nasi piłkarze zdobyli 5 bramek i w efekcie pokonali Tajfun Jartypory 0-6.

 

Tajfun Jartypory – Podlasie Sokołów Podlaski 0 – 6 (0-1)

Bramki- Głowacz 24′, 75′, Osial 73′, Siedlecki 76′, P.Buczyński 79′, Fabisiak 83′

 

Skład Podlasia: Antoszczuk – Goś, Przybyszewski (56′ Piotrowski), Horowicz, Ł.Buczyński – Kobus(74′ Komycz), Klimczuk (63′ Osial), Fabisiak (89′ Steć), Siedlecki (90′ Gałązka),P.Buczyński – Głowacz(89′ Adamczuk)

 

Na temat pierwszej połowy meczu można napisać tylko tyle, że się odbyła. Na boisku działo się niewiele. Obie drużyny grały bardzo ospale. Główną tego przyczyną był upał w którym toczyło się spotkanie. Gospodarze skupili się na grze z kontry, natomiast Podlasie mimo,że miało inicjatywę nie potrafiło rozmontować szczelnej defensywy zespołu z Jartypor. Jedynym godnym odnotowania momentem było uderzenie z rzutu wolnego Przemka Głowacza dzięki któremu Sokołowianie schodzili na przerwę prowadząc. Przemek był faulowany tuż przed polem karnym, podszedł do futbolówki i sam wymierzył karę.
Druga odsłona rozpoczeła się dość niespodziewanie, bo pierwszą znakomitą sytuację miał zespół Tajfuna. W ostatniej chwili piłkę z lini bramkowej wybił jednak Karol Przybyszewski. Od tej pory mecz wrócił do scenariusza sprzed przerwy czyli całkowitej dominacji podopiecznych Rafała Marcyniuka. Mimo ogromnej przewagi na gole trzeba było czekać aż do 73 minuty. Wtedy to wprowadzony kilka munut wcześniej Piotr Osial podwyższył prowadzenie gości. W polu karnym kolegę wypatrzył Paweł Buczyński. Dwubramkowa strata zmusiła gospodarzy do bardziej otwartej gry. Dzięki temu otworzyła się nie tylko duża przestrzeń na połowie rywali, ale także worek z bramkami. Dziesięć minut wystarczyło, by Podlasie zdobyło cztery gole. Najpierw Marcin Siedlecki minął w środku pola dwóch rywali i prostopadłym podaniem uruchomił Głowacza, a najlepszy snajper zespołu nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Chwilę później to Siedlecki wystąpił w roli strzelca wykorzystując podanie tuż nad głowami obrońców od Huberta Fabisiaka. Kolegom pozazdrościł Paweł Buczyński, który przeprowadził solową akcję prawą stroną i silnym strzałem w długi róg zdobył piątego gola. Wynik ustalił Fabisiak kończąć technicznym uderzeniem szybką wymianę podań z Głowaczem.
Podlasie Sokołów Podlaski zakończy sezon meczem na własnym boisku z Hutnikiem Huta Czechy. Jeśli wygra zakończy ligę na drugim miejscu. Mistrzem został Orzeł Unin, który awansował do IV ligi.

Updated: 18 czerwca 2018 — 15:38
MKS Podlasie Sokołów Podlaski © 2016 Wszelkie prawa zastrzeżone Frontier Theme