Kosztowne błędy w defensywie

W IX kolejce mazowieckiej IV ligi Podlasie Sokołów Podlaski przegrało na wyjeździe z Wilgą Garwolin 3:4(1:3). Bramki dla sokołowskiego zespołu zdobyli Cezary Mitas, Mateusz Omieciuch i Dawid Makuch.

Sokołowianie mogli rozpocząć mecz od mocnego uderzenia. Już w 1 minucie Mateusz Omieciuch starł się z bramkarzem rywali. Arbiter spotkania odgwizdał jedenastkę, ale po chwili zmienił decyzję. Z perspektywy trybun wydawało się, że ostatecznie nie było faulu. Niestety mocny start zaliczyli za to gospodarze. Wydatnie pomógł w tym fatalny błąd Kamila Horowicza, który zbyt lekko podał do Michała Panufnika. Zagranie przeciął Przemysław Alot i nie miał problemów z pokonaniem Bartosza Gralika. Kilka chwil później przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Atomowym uderzeniem z około 25 metrów popisał się Cezary Mitas. Futbolówka przełamała ręce golkipera i zatrzepotała w siatce. Bramka uskrzydliła podopiecznych Adriana Żurańskiego, którzy przez kolejne dziesięć minut dominowali na placu gry. Paradoksalnie okres przewagi gości zakończył się trafieniem dla Wilgi. Nieszczęsna akcja rozpoczęła się od wycofania piłki przez Huberta Fabisiaka do Gralika. Młody bramkarz nieczysto trafił w piłkę, która trafiła pod nogi Piotra Grobera a ten dał prowadzenie swojemu zespołowi. Tę wpadkę można delikatnie usprawiedliwić grząską murawą. Gdy wydawało się, że przed przerwą niewiele się wydarzy minutę przed ostatnim gwizdkiem wynik podwyższył Grzegorz Piesio. Pomocnik z ekstraklasową przeszłością plasowanym strzałem przy słupku nie dał szans Gralikowi.

Druga odsłona była dużo lepsza w wykonaniu Podlasia. Taką postawę determinował wynik, ale także taktyka garwolinian, którzy wyraźnie nastawili się na kontrę. W 55’ kontaktową bramkę zdobył Mateusz Omieciuch. Dobrą akcję prawą stroną jednego z kolegów uderzeniem głową zakończył Dawid Makuch. Piłka odbiła się od poprzeczki i spadła pod nogi Omieciucha, który skierował ją do siatki. Goście jeszcze bardziej przykręcili tempo, ale kres rozbudzonym apetytom postawił w 70’ Alot zdobywając czwartego gola. Mimo straty dwóch goli sokołowianie nie złożyli broni. Szczęścia szukali m.in. Omieciuch, Kobus czy Makuch. Tuż przed końcowym gwizdkiem bramkę zdobył tylko ten ostatni. Niestety na więcej nie starczyło już czasu.

Wiadomo, że piłka nożna to gra błędów. W tym meczu były one bardzo kosztowne. Mniej popełnili gospodarze i to oni dopisali do swojego konta trzy punkty. Mimo braku wymiernego efektu postawa Podlasia może napawać optymizmem.

Wilga Garwolin – Podlasie Sokołów Podlaski 4:3 (3:1)

Bramki: Przemysław Alot 4’,70’,  Piotr Grober 25’, Grzegorz Piesio 44’ – Cezary Mitas 16’, Mateusz Omieciuch 55’, Dawid Makuch 90+4’

Podlasie: Bartosz Gralik(46’Adam Filipiuk) – Łukasz Skwarek, Kamil Horowicz(55’Łukasz Supleński), Michał Panufnik, Michał Piotrowski(73’Piotr Balsam) – Cezary Mitas(73’Kacper Wasiluk), Hubert Fabisiak, Kacper Komycz, Paweł Buczyński(46’Dawid Kobus) – Mateusz Omieciuch, Dawid Makuch

Updated: 28 września 2020 — 13:23
MKS Podlasie Sokołów Podlaski © 2020 Wszelkie prawa zastrzeżone Frontier Theme